czwartek, 25 czerwca 2009

...bo ja to bym chciała, proszę pana, tak po prostu się zakochać.

...bo ja to bym chciała, proszę pana, tak po prostu się zakochać.

Tak, to prawda. Zakochać się, bez większego ALE. Gdyby tylko było w kim...
I żeby później nie było trzeba się wściekać i być zazdrosną. Żeby też on nie robił scen zazdrości. Żeby był, słuchał, spacerował ze mną i rozmawiał. Nie musi słuchać takiej samej muzyki jak ja (niech sobie nawet słucha hip hopu), nie musi umieć grać na gitarze, ani chodzić w glanach. Nie musi być strażakiem, ani mieć tego czegoś, czego wszyscy szukają, a czego nikt nie potrafi nazwać. Tego, co miał tamten. Nie musi. Jednak niech stara się rozumieć, po prostu być. Kochać.
Jest jeden warunek - musi kochać psy! Bo chcę sobie kiedyś kupić psa :)

Chyba nie wymagam zbyt wiele, prawda?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz